ku przestrodze ;)

Zaczynając tylko od imienia i nazwiska M. znalazłem jego: Skype, ICQ i dwa profile, w rezultacie czego poznałem jego maila (na którego ma FB, bo o samym FB nawet nie wspominam, tam najłatwiej znaleźć człowieka :D ), datę urodzenia (jest ode mnie o 1,5 miesiąca starszy, 20cm wyższy… i 30 kg cięższy XD ), „nawyki życiowe” oraz stan cywilny (a nawet znalazłem prawdopodobnie jego byłą żonę btw. – to było baardzo krótkie małżeństwo, już po 1,5 roku nie nosił obrączki – poza tą informacją po zdjęciach można też wywnioskować gdzie był na urlopie ;) ). Dobry jestem, nie? :D Może trzeba było iść do tej szkoły detektywów i pracowników ochrony, może byłbym dobrym detektywem :D (nie no, przyznaję, że niektóre rzeczy z małą pomocą). I nic nie dało, że ma FB „tylko dla znajomych” :P (Niee, nie jestem stalkerem, określenie „fanboy” bardziej mi się podoba :D ).
Ale poważnie: jeśli ktoś z Was chce być naprawdę anonimowy… to trzeba trochę uważać, trochę bardziej ;)
Co poza tym? Poza tym cały wieczór się śmiałem że muszę zmienić tapetę, bo rano mam mieć gościa (a na tapecie M. :D nie moja wina, że wstawił na profilu taaakie duże zdjęcie, które w dodatku idealnie pasuje mi na tapetę XD ) i… prawie zapomniałem. Jak rwałem do komputera… XD To by były dopiero jaja gdyby znajomy z pracy zobaczył na tapecie naszego brygadzistę – już sobie to wy… nie, nie wyobrażam sobie tego nawet XD
A co jeszcze? w piątek życzenia miłego weekendu! :P No przeecież takiej okazji bym nie przepuścił, skoro był na naszej zmianie, to pożegnanie w piątek i życzenia obowiązkowo! :D Jakbym go nie spotkał po drodze do wyjścia, to bym się po całej hali przeszedł, że niby tak przypadkiem tylko przechodziłem… XD (ee nie, tak poważnie, to właśnie specjalnie bym tylko do niego podszedł :> ).

P.S. – A teraz poważnie poważnie… na FB znalazłem też tego mojego dalekiego kuzyna, który się zmaga z chorobą psychiczną… W życiu bym go nie poznał, pmiętam go jako takiego dzieciaka (ale to i nie dziwota, widziałem go ostatnim razem baaardzo dawno), a teraz to taki całkiem całkiem mężczyzna (jest z resztą starszy ode mnie trochę). I tak jakoś, nie wiem… mam wrażenie, że niegłupi chłopak (w przeciwieństwie do tego, czego się można nasłuchać). Znaczy ja zawsze czuję też jakąś taką sympatię z osobami z takimi problemami, bo tak się składa, że mam wrażenie iż choroby/zaburzenia psychiczne dotykają najfajniejszych ludzi… (ale jak się zastanowić, to ma to nawet sens).

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.