„Uwaga” z 22.01 / Andersen i takietam

W czwartek mama ogląda uwagę i mówi do mnie: „…i on wygląda zupełnie jak facet…”
ja: „Jest facetem, to jak ma wyglądać?”
No po prostu no.
Ale przyznać trzeba, że całkiem dobry reportaż, a pan Jacek sprawia bardzo sympatyczne wrażenie. Link. I wow! Powiedzieli „KOREKTY”! :D

***

Za to wczoraj mnie wzięło na obejrzenie sobie „Małej syrenki”, na szczęście Disney’a to przynajmniej dobrze się kończy :P (swoją drogą to chyba jedyna bajka Disney’a, której jakoś nigdy nie miałem okazji obejrzeć, a przynajmniej nie pamiętam). Za to dzisiaj (znowu) poczytałem o Andersenie. Za bardzo jest podobny do mnie (nawet się zacząłem zastanawiać czy to nie jakieś moje przeszłe wcielenie, ale chyba wręcz przeciwnie – bez sensu byłoby powtarzać te same lekcje, a pewnie to jakaś inna dusza, w końcu każda musi podobnych przeżyć w jakimś wcieleniu doświadczyć ;) ).
„The Perverse side of Hans Christian Andersen”
„Hans Christian Andersen Was A Bit Of A Pervert” – ten artykuł jest ubogi i krzywdzący. Z resztą jak pisze w następnym:
„Hans Christian Andersen: The Snow Queen„yet we know masturbation was enthusiastically enjoyed because for a time he made notations in his diaries. Yes he did… And why not?” – no właśnie, why not?
„Fairy Tales: Hans Christian Andersen”
„„Dziewica Lodów” Hans Christian Andersen” – a takie rzeczy to „uwielbiam”. Jakie to straszne, że jakaś baśń nie nadaje się dla dziecka…

***

Na koniec coś zabawnego.
„Reportaż ”Guardiana” o nastolatce z ONR. ”Nie jestem faszystką, jestem patriotką. Działam na rzecz Wielkiej Polski””
Komentarze są fajne: gadzina_polska: Trzeba schować swoją dumę i robić to, co mi każą” – czyli spowiedź mentalnego niewolnika. Nic dziwnego, że dla tych ludzi (prawacka konserwa) wolność pod każdą postacią jest wrogiem nr 1. Oni tylko potrafią być niewolnikami.

piszedogazety: „To miło ze strony chłopaków, że nie wyrzucają opakowań po czekoladzie na szlaku.”
dr.skrobisz: „Ja też nie wyrzucam opakowań po czekoladzie na szlaku. Zwłaszcza niemieckich, Jestem zatem narodwym socjalistą, sorki – wielkim patriotą ojczyźnianym.Heil ja!”
hoiwe: „ale tamci robią jeszcze pompki”
:D :D :D

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • kopia komentarzy:

    dama trefl.

    wtorek, 27 stycznia 2015, 04:18

    Historię Pana Jacka znam dobrze :) oglądałam materiał.

    http://www.pudelek.pl/artykul/75677/ten_mezczyzna_przeszedl_dwie_operacje_zmiany_plci_przez_8_lat_byl_kobieta/

    dama trefl.

    wtorek, 27 stycznia 2015, 04:20

    o nie! skasowało dalsza część komentarza.

    chyba pisales kiedys ze zdarza sie tak ze mimo zmiany plci jednak nie
    przynosi ona oczekiwanego „spokoju ducha”. Myślisz, że jaka jest
    przyczyna?

    wendigo

    środa, 28 stycznia 2015, 03:45

    @dama trefl

    Ten facet to w ogóle jest jakiś dziwny ;) (co on na tych rozmowach
    kwalifikacyjnych opowiadał, że jest TS że go niby przyjąć nie chcieli?
    po grzyba mówić o czymś takim szukając pracy?) Ale nie no, ma jakiś
    problem i się wyżywa na innych.

    Poruszasz tu trochę dwie kwestie… Jeśli chodzi o mnie, to nadal szukam
    „spokoju ducha”, faktycznie ;) Dlaczego? No bo rzeczywiście korekta nie
    rozwiązuje cudownie wszystkich problemów, a transseksualna przeszłość
    niestety nie zawsze chce tak łatwo odpuścić…

    Natomiast czemu czasami niektórzy dokonują ponownej korekty? Cóż, moim
    zdaniem rzeczywiście musieli pomylić jakiś problem z transseksualizmem.
    Ale jeżeli dziecko od kiedy tylko zaczyna mówić, twierdzi że jest
    przeciwnej płci i stan taki utrzymuje się niezmiennie do okresu
    dojrzewania, to raczej nie może być mowy o innym problemie…

    Lou

    wtorek, 3 lutego 2015, 23:12

    Tak zahaczając o temat baśni i pokrewnych klimatów (np filmów dla
    dzieci) to rozdupiają mnie ludzie, którzy w każdej takiej rzeczy muszą
    znaleźć sto nawiązań do homoseksualizmu, do seksu i ogólnie do samych
    sprośności. xD Kiedyś nawet oglądałam taki „dokument”, w którym autorzy
    opowiadali, jak kreskówki niszczą dzieciom umysły, a zresztą filmik
    został wrzucony przez pewnego zjeba na jakieś tam zjebane forum
    „odkrywców wielkiej prawdy” :D jako dowód na to, jak ta podła
    żydomasoneria steruje całym światem. xD Nie wiem czy śmiać się czy
    płakać.

    Tak, to rzeczywiście „niebywałe”, że dorosły autor baśni dla dzieci miał życie seksualne! No kto by pomyślał, skandal. xD

    A co do komentarzy odnośnie „patriotki” to przypomniał mi się ten
    obrazek:
    https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/t31.0-8/10904436_441236052695271_2065717796793784487_o.jpg
    :p

    Labryska.

    środa, 4 lutego 2015, 06:13

    Wzruszyłam się razem z bohaterem reportażu, gdy dowiedział się, że może od razu zostać poddany drugiej operacji ;)

    Andersen był bi, hmm, ciekawe ;>

    Geez, nie dość, że ta radykałka jest moją imienniczką, to pochodzi z
    moich okolic (chodziłam do włocławskiego liceum). Aż się wstydzę tym
    bardziej…

    wendigo

    czwartek, 5 lutego 2015, 04:54

    @Lou

    Z drugiej strony mnie rozwala jak inni szukają wzniosłych idei :P jak
    np. w jakimś komentarzu przeczytałem, że „Mała Syrenka” to baśń o
    poświęceniu i coś tam jeszcze o świętości… I co, tak zupełnie
    przypadkiem Edward to również imię niespełnionej miłości Andersena? ;)
    (i z resztą o czym jest ta baśń, jak nie o niespełnionej, nie mającej
    szans miłości? właściwie genialnie jest to pomyślane :] ).

    Ale masz rację, no najlepsi są ci „odkrywcy wielkiej prawdy”, którzy
    widzą seks w każdym kadrze :D np. słowo „sex” ułożone z gwiazd w kadrze
    „Króla Lwa” XD

    „Tak, to rzeczywiście „niebywałe”, że dorosły autor baśni dla dzieci
    miał życie seksualne! No kto by pomyślał, skandal.” – haha, no dokładnie
    :D

    A obrazek – lol :D

    @Labryska

    Ne słyszałaś o Andersenie? :P (warto się wgłębić, bo ciekawe ;) ).