„Mój syn Helen” – film

Właśnie obejrzałem sobie ten film: „Mein Sohn Helen” (aczkolwiek link pewnie szybko zniknie, bo chyba kasują), no i film jest po niemiecku, nowy, z tego roku. Komedia. No fakt, parę razy można się uśmiechnąć ale jest też całkiem niezły. To znaczy jakoś… nie wiem, coś mnie nie do końca przekonuje, wydaje się trochę przesadzony ale wiem co to jest: po prostu widzimy wycinek z życia osoby ts. Wycinek. Urywek. Film trwa 1,5h… Przez 1,5h nie da się streścić życia osoby transseksualnej, po prostu. Stąd takie wrażenie. To tylko kilka scenek, więc nie można się czepiać, a całości nie odda żaden film.
Co jeszcze: film powstał na zlecenie ARD i został wyemitowany w głównym paśmie wieczornym i obejrzało go 3,43 milionów telewidzów… i tak sobie myślę, żeby tak w Polsce powstał taki film na zlecenie TVP1 i obejrzała go połowa z tej liczby (proporcjonalnie do liczby ludności), to by było coś…

„(…) to jest jak kara śmierci i dożywocie na raz…”

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.