„Dziewczyna z portretu” – David Ebershoff

Dziewczyna z portretu - David Ebershoff (okładka) Czy znacie to uczucie ulgi, kiedy kończycie czytać… nudną książkę? Czuję je teraz bardzo wyraźnie ;)
„…liryczna, subtelna, wręcz intymna historia…” – ok, czyli już wiem, że nie lubię lirycznych historii… bardzo.
Nie no, książka na początku bardzo mnie wciągnęła, ale niestety potem było już tylko gorzej. No ciężko mi się to czytało… to nie jest moja forma, no po prostu nie. I serio nie wiem co mógłbym jeszcze o tej książce napisać? Napisałbym coś jeszcze, ale autor na końcu napisał, że prawie w całości to jego fantazja, fikcja literacka – tym gorzej. Wolałbym przeczytać tą drugą książkę o Lili („Man Into Woman”).

Nie widzę też za bardzo sensu przytaczać cytatów, skoro to fikcja, ale jeden mi się spodobał:

„Wyobrażenie Lili o samej sobie mogło się bowiem radykalnie zmienić w jednej chwili: patrzyła w lustro i czasem oddychała z ulgą, czując w duszy spokój i wdzięczność, a czasem widziała dwupłciową istotę, (…). Greta i Hans powiedzieli jej, żeby tak nie myślała, ale kiedy była sama opadały ją wątpliwości.”
(s.339)

– brzmi znajomo ;)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.